Jak informuje na swoim facebookowym profilu Marcin Meller w najbliższą sobotę specjalne wydanie Drugiego Śniadania Mistrzów. Donald Tusk kontra artyści, którzy w ostatnich tygodniach nie szczędzili rządowi i premierowi krytyki. Razem z Marcinem Mellerem szefa rządu będą przepytywać Paweł Kukiz, Tomasz Lipiński i Zbigniew Hołdys. Start programu o 12.00 w TVN24.
Dobrze, że będzie Kukiz bo reszta Panów ma poglądy na lewo od Tuska a tylko Kukiz z całego tego zestawu ma poglądy normalne czyli prawicowe.
Natomiast ten program dowodzi, że Kampanią Wyborcza wkracza już w początkową fazę. Zaczynają się debaty <Rostowski - Balcerowicz> Tusk zaczyna lansować się na łamach Gazet. Kasia otworzyła swojego blogaska na którym w kulminacyjnym momencie z pewnością poprze Ojca w wyścigu o kolejną kadencję na stanowisku Prezesa Rady Ministrów.
Tusk nie jest moim faworytem ale zdaję sobie sprawę, że na horyzoncie nie widać dużo lepszej alternatywy. Bo nawet jeśli wygra PiS to nie bardzo mają z kim rządzić. Bo niby na jakiej płaszczyźnie mogą dogadać się Panowie Kaczyński z Napieralskim? Chyba tylko na płaszczyźnie Solidarnego Państwa. A więcej socjalizmu w gospodarce nikogo w Polsce nie powinno rajcować.
Przydałaby się jakaś alternatywa. Może będzie okazja zagłosować na UPR.
15 kwietnia na ekrany (na razie) amerykańskich kin wchodzi pierwsza cześć adaptacji powiesić Ayn Rand Atlas Shrugged. W Polsce przyjęło się tłumaczyć, że jest to Atlas Zbuntowany. Dla setek tysięcy wyznawców na całym świecie Atlas nie jest zwyczajną powieścią, raczej czymś na kształt świętej księgi. Chrześcijanie mają Biblię, wyznawcy Mahometa czytają Koran a Żydzi Torę, wyznawcy filozofii obiektywizmu za swoją księgę natchnioną uważają Atlas Shrugged.
I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że autorka Atlasa pisarka i filozofka Ayn Rand była zagorzałą ateistką a jednym z fundamentów stworzonej przez nią Filozofii Obiektywizmu było odrzucenie wiary w boga i oparcie się jedynie na własnym Rozumie. Pozostałe filary tego popularnego w Stanach Zjednoczonych nurtu filozoficznego to Metafizyka: obiektywna rzeczywistość, Etyka: własny interes (egoizm), Polityka: kapitalizm. W Polsce twórczość Ayn Rand nie jest powszechnie znana. A szkoda, jej powieści nikogo nie pozostawiają obojętnym. Po przeczytaniu Atlasa można stać się albo zagorzałym wrogiem jej filozofii (tych jest zdecydowanie mniej) albo gorącym zwolennikiem.
Nie będę może w tym miejscu streszczał fabuły, nie chcę nikomu psuć niespodzianki i przyjemności w odkrywaniu niuansów Atlasa. Na pewno każdy czytelnik znajdzie tam coś dla siebie. Obok niezwykłego przesłania filozoficznego jest tam wszystko co powinno znaleźć się w dobrej powieści sensacyjnej. Wartka akcja, ciekawe dialogi, przemoc, zagadki i charakterystyczni bohaterowie.
Zachęcam do przeczytania Atlasa Zbuntowanego zanim trafi do polskich kin. Wtedy można będzie wyrobić sobie opinię czy obraz w reżyserii Paul Johansson dorównuje tej znakomitej powieści.
Muszę przyznać, że rozbawił mnie komentarz Rafała Madajczaka, który pisze na temat TVN i gen. Dukaczewskiego. Redaktor Pardonu zastanawia się dlaczego Ci dziwni prawicowcy czepiają się akurat Dukaczewskiego? Którego przecież w naszym kraju nikt nie kojarzy i nie wie co to właściwie za facet. No cóż. Nic w tym dziwnego. Taka już specyfika służb, jej ludzie zazwyczaj pozostają w cieniu.
Redaktor Madajczak chyba nie do końca wie co wspólnego mają ze sobą te dwie instytucje czyli telewizja TVN zakładana kiedyś przez panów Wejcherta i Waltera oraz prominentny funkcjonariusz komunistycznych służb specjalnych.
Ja też nie wiem co też mają ONI ze sobą wspólnego. Nie wiem, ale się domyślam ...
Od momentu wyjścia z Platformy Obywatelskiej Pawłowi Piskorskemu się nie wiedzie. Przynajmniej na niwie politycznej. Jak informuje dziennik.pl Paweł Piskorski nie jest już szefem Stronnictwa Demokratycznego. Po ponad rocznym sporze Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję o wykreśleniu go z rejestru partii politycznych jako szefa SD i wpisaniu w to miejsce Krzysztofa Góralczyka czyli poprzedniego szefa Stronnictwa.
Zapewne to jednak nie koniec batalii, tym bardziej, że jest się o co bić. Stronnictwo Demokratyczne ciągle jest w posiadaniu bardzo atrakcyjnych nieruchomości w centrach dużych miast, ale taka decyzja Sądu Okręgowego z pewnością miesza polityczne plany Piskorskiego. Czyżby stracił politycznego nosa?
W przyszłym roku obędą się wybory parlamentarne, być może będą już na wiosnę. Gdy Piskorski przychodził do SD miał jasno określony cel... a właściwie dwa cele. Sprzedać nieruchomości a zdobyte w ten sposób pieniądze przeznaczyć na cel numer dwa czyli na wejście do Parlamentu. A po cichu była w tym pewnie myśl o słodkiej zemście na Donaldzie Tusku, który kiedyś wypchnął byłego szefa SD z Platformy.
Co będzie dalej zobaczymy. Nie tracę przekonania, że Piskorski jest politycznym fajterem, który nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa... tym bardziej, że to chyba dobry czas dla nowych inicjatyw politycznych. A kto wie, może i dla Piskorskiego: Polska jest Najważniejsza...
Wyobrażacie sobie Pawła Piskorskiego w jednej partii z Joanną Kluzik Rostkowską?
---
Jeśli dopada Cię zimowa deprecha pamiętaj...
Don't Worry Be Happy
Pozwólcie, że posłużę się pewnym cytatem na początek:
Wolność słowa - bezcenna. Za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard (lub Visa)
To odnosi się oczywiście do działalności hakerów z grupy WikiLeaks, których głównym przestępstwem jest to, że zamieniają tajne dokumenty na jawne udostępniając je szerokim strumieniem rzeszom dziennikarzy, mając przy tym dużo dobrej zabawy.
Z punktu widzenia rządów szczególnie amerykańskiego takie informacje nie powinny trafić do szerokiej publiczności. Ale dzięki temu, że trafiają rządy oczywiście cząstkowo tracą monopol na jedyną słuszną prawdę... a wolność słowa, która jest w ustroju demokracji liberalnej odpowiednio ograniczana staje się Wolnością Słowa, które można napisać większymi nieco literami.
Polskim odpowiednikiem grupy WikiLeaks (proszę się nie śmiać) jest Radio Maryja oraz Imperium Medialne stworzone przez ojca Tadeusza Rydzyka. Radio Maryja całkiem niedawno odchodziło okrągłą 19 rocznicę powstania. Z tej właśnie okazji czytelników antyklerykalnego Pardonu do obejrzenia rozmowy ze Stanisławem Michalkiewiczem, który jest jednym z publicystów Radia a także jednym z najważniejszych obecnie publicystów o poglądach liberalnych w naszym kraju.
Proszę zwrócić uwagę, że redaktor Michalkiewicz ocenia Radio Maryja przez pryzmat pluralizmu medialnego, które w demokracji jest szalenie istotną wartością. Aż strach pomyśleć co się stanie jeśli Radio Maryja kiedyś upadnie. Wtedy Polacy będą skazani na pluralizm pomiędzy Tomaszem Lisem, Adamem Michnikiem, Moniką Olejnik aż po red. Żakowskiego. Strach się brać.
W okresie licealnym a potem na studiach bardzo chętnie czytałem zawsze wszelkie ściągi i skrypty, nie dlatego, żeby sobie coś ułatwić albo nie czytać grubych materiałów źródłowych (choć czasem też). Ściągi świetnie nadają się po powtórek materiału przed egzaminami sprawdzianami etc. Dziś taką mega ściągą jest Wikipedia. Ponoć nawet ta fajtłapa Komorowski z niej korzystać.
Dziś przykuło moją uwagę opracowanie hasła Purytanizm:
I co chcecie to piszcie, ale DOBRY PUTYTANIZM NIE JEST ZŁY.
Mądrzejsi ode mnie twierdzą, że to właśnie angielski purytanizm położył fundamenty pod budowę krwiożerczego kapitalizmu, dzięki któremu mamy dziś samochody, lodówki i ciepłą wodę w kranach. Brakuje w obecnym świecie poszanowania dla takich cnót jak skromność, pracowitość, surowość obyczajów. Mało jest jednak na Wiki na temat tego jakie znaczenie miał purytanizm na płaszczyźnie gospodarczej, obyczajowej i politycznej. Dlatego warto temat lepiej przestudiować.
A po przestudiowaniu. Więcej purytanizmu wprowadzać w nasze życie i najbliższe otoczenie, bo myślę, że warto...
Purytanie propagowali surowy tryb życia, oparty głównie na pracy, modlitwie i samodzielnym studiowaniu Biblii. Kolorowe ubiory, alkohol i wszelkie rozrywki, takie jak hazard, czy widowiska teatralne potępiano jako niemoralne.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Purytanizm
Kalwinizm ze względu na surowość obyczaju i kultu stał się źródłem purytanizmu, potępiał on bowiem zabawy, tańce, gry hazardowe, nakazywał aktywną służbę Bogu. Ograniczył święta religijne wyłącznie do niedzieli. Spośród sakramentów uznał tylko chrzest i komunię, postulując stały trud we wszystkich dziedzinach. Wytworzył system poglądów społeczno-ekonomicznych sprzyjający rozwojowi mieszczaństwa i wczesnego kapitalizmu. W systemie organizacyjnym przyjmuje ustrój synodalny, ze znacznym udziałem świeckich i stanowi podstawę doktrynalną wszystkich kościołów ewangelicko-reformowanych.
Z uwagi na cisze wyborczą oraz oczekiwanie na wyniki i związaną z tym nudą proponuję popastwić się nad nową przystawką Platformy. Oficjalnie jej nazwa brzmi: Polska jest najważniejsza. A nieoficjalnie to po prostu SDKPiL. Czyli...
Jeszcze kilka tygodni temu sam stawiałem sobie pytanie czy Jarosław Kaczyński oszalał czy może jest to jego kolejna kalkulacja polityczna, mająca na celu a jakże by inaczej powrót do władzy. Nie ulega wątpliwości, że szef PiS jest jednym z najbardziej przenikliwych graczy na scenie politycznej i jednym z niewielu polityków, którzy potrafią wywoływać tak wiele emocji. Zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.
O ile jeszcze niedawno polityczne działania szefa PiS można było oceniać przez pryzmat emocji wywołanych Tragedią Smoleńską to aktualne zawirowania i wykluczenia z partii polityków kojarzonych ze skrzydłem liberalnym jest podyktowane chłodną politycznie kalkulacją. Jarosław Kaczyński wie o tym, że PiS nie jest w stanie obecnie dość do władzy. Jego partia nie posiada w tej chwili zdolności koalicyjnych, jest jeszcze inny problem. Polacy jeszcze nie zmęczyli się Tuskiem i jego ferajną.
Wariant Orbana
W przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne, które wygra Platforma Obywatelska, która zależnie od wyniku będzie rządzić samodzielnie albo w koalicji z PSL lub jeśli zajdzie taka konieczność z SLD. Lata 2011-2015 w których PiS pozostanie w opozycji mogą się okazać kluczowe dla tej formacji politycznej. A drogi są dwie. Albo PiS zniknie zupełnie ze sceny i zostanie zmarginalizowane albo Jarosław Kaczyński korzystając z doświadczeń Victora Orbana ponownie stanie na czele rządu po dwóch kadencjach pozostawania w opozycji.
Jarosław Kaczyński pytany kiedyś o to kiedy ustąpi ze stanowiska szefa partii i przekaże jej kierowanie komuś innemu, niezmiennie odpowiada, że owszem ustąpi, ale jeszcze nie teraz. Oraz, że sam już zna datę takiego ustąpienia. Niewykluczone, że będzie to rok 2015. W którym jednocześnie odbędą się wybory parlamentarne oraz wybory prezydenckie.
Najważniejsza jest jedność
Aby jednak dociągnąć do 2015 roku, Jarosław Kaczyński musi skonsolidować partię co właśnie obserwujemy, zamiast polityków niezależnych, którzy mają własną wizję rozwoju stronnictwa i najchętniej już teraz dokonaliby zmiany przywództwa, szef PiS stawia na polityków cierpliwych. Oraz na takich, którzy są w stanie zaakceptować jego niekwestionowaną pozycję w Prawie i Sprawiedliwości. Cięcie po skrzydłach, szczególnie pozbycie się polityków kojarzonych z centrum może do PiSu zrazić część niezdecydowanego elektoratu, ale jednocześnie pozwala na zdobycie punktów u tych wyborców, którzy do tej pory uważali, że PiS jest za mało prawicową formacją. Takie przesunięcie na prawo to oczywiście kłopot dla niedużych partii takich jak Prawica Rzeczypospolitej czy Unia Polityki Realnej, które do tej pory czerpały swoje siły z elektoratu rozczarowanego PiSem.
W ostatnich dniach w media poszła informacja, że po wyborach samorządowych ma odbyć się Kongres Ideowy Prawicy, który będzie ofertą skierowaną do tych właśnie partii i grup aby weszły do PiSu. Jednym słowem Jarosław Kaczyński chce konsolidować partię wokół swojej osoby i wcale nie wybiera się na wcześniejszą emeryturę, która najwcześniej może nastąpić dopiero w 2015 roku.
Słońce Peru MISZCZ Bajeru
Jak informuje na swoim facebookowym profilu Marcin Meller w najbliższą sobotę specjalne wydanie Drugiego Śniadania Mistrzów. Donald Tusk kontra artyści, którzy w ostatnich tygodniach nie szczędzili rządowi i premierowi krytyki. Razem z Marcinem Mellerem szefa rządu będą przepytywać Paweł Kukiz, Tomasz Lipiński i Zbigniew Hołdys. Start programu o 12.00 w TVN24.